Ważne wyjazdowe zwycięstwo z Czarnogórą

0
286

Polska kadra przywiozła z Czarnogóry komplet punktów (1:2), wygrywając wyjazdowe starcie z trudnym rywalem i wykonując duży krok w stronę Mistrzostw Świata 2018.

Przed nami jeszcze pięć kolejek w kwalifikacjach do mundialu, lecz biało-czerwoni stopniowo są coraz bliżej zapewnienia sobie awansu.

W niedzielny wieczór w spełnieniu celu naszej reprezentacji pomogła nie tylko wygrana w trudnym meczu z Czarnogórą, ale również bezbramkowy remis Danii z Rumunią.

Dzięki temu kadra Adama Nawałki cieszy się teraz dorobkiem 13 punktów, co daje sześciopunktowe prowadzenie nad resztą grupy E.

Rozgrywane w Podgoricy spotkanie było dla obu zespołów wyjątkowo ważne. Czarnogórcy, jako wiceliderzy grupy, mieli okazję zrównać się z Polakami na czele tabeli.

Z kadry odpadł w wyniku urazu Stevan Jovetić, podczas gdy po stronie Polaków zabrakło Grzegorza Krychowiaka. Miejsce w bramce zajął natomiast Łukasz Fabiański.

Przyjezdni zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce w trakcie pierwszej połowy meczu, lecz nie przekładało się to na częstotliwość akcji strzeleckich. Okazje mieli Kamil Grosicki oraz Piotr Zieliński, a wśród miejscowych bramce Fabiańskiego zagroził Fatos Bećiraj.

W końcówce pierwszej partii Polacy uzyskali rzut wolny, do czego przyczynił się atak Stefana Savicia na Robercie Lewandowskim. Kapitan reprezentacji Polski przymierzył celnie, nie dając bramkarzowi Mladenowi Božoviciowi żadnych szans.

Po zmianie stron biało-czerwoni utrzymywali swoją dominację, nacierając na bramkę Czarnogórców, lecz w pewnym momencie do głosu zaczęli dochodzić również podopieczni Ljubišy Tumbakovicia.

W 63. minucie Fabiańskiego pokonał celną ‘główką’ Stefan Mugoša, korzystając z dośrodkowania Damira Kojaševicia. Chwilę później gości od straty kolejnego gola uratowała jedynie niecelność Aleksandara Šofranaca.

Emocje stale wzrastały, a na boisku w miejsce Karola Linetty’ego pojawił Łukasz Teodorczyk. Polacy w końcu postawili na swoim, kiedy podanie aktywnego Piotra Zielińskiego zamienił w decydującego gola Łukasz Piszczek.

Biało-czerwoni utrzymali jednobramkowe prowadzenie do końca, choć spotkanie okupione zostało kontuzją Michała Pazdana.

Batalia z Czarnogórcami przyniosła jednak naszej drużynie pełną pulę, dzięki której ekipa może z większym spokojem oczekiwać na mecz 6. kolejki, w którym zmierzy się u siebie z Rumunami.

Tymczasem w ramach kwalifikacji Ameryki Południowej, we wtorek o 23:00 czasu polskiego dojdzie do starcia Ekwadoru z Kolumbią. Stawka na zwycięstwo Ekwadoru wynosi 2.10, a na zwycięstwo Kolumbii 3.60.