Adam Nawałka: Było kilka słabych ogniw

0
78

Selekcjoner Adam Nawałka nie był w pełni usatysfakcjonowany z materiałów, jakie do analizy dostarczyli mu jego podopieczni po meczach z Nigerią i Koreą Południową. “Było kilka słabych ogniw” uważa selekcjoner biało-czerwonych.

Za nami dwa sparingi – z Nigerią i Koreą Południową, które miały być dla reprezentacji Polski symulacją meczów grupowych Mistrzostw Świata 2018 z Senegalem i Japonią.

Tymczasem marcowe przygotowania do mundialu, zważywszy na grę samych piłkarzy, którzy po raz pierwszy testowali nowy system z trzema stoperami, wypadły co najwyżej ‘średnio na jeża’.

Wynik był sprawą drugorzędną, ale w piątkowym starciu z Nigerią biało-czerwoni zagrali bez zęba i w słabym stylu przegrali 0:1. Pozytywem był jednak dobry występ m.in. Rafała Kurzawy.

We wtorek reprezentacja wróciła po dziewięciu latach na Stadion Śląski w Chorzowie, gdzie do 84. minuty kontrolowaliśmy wydarzenia na murawie.

Polacy prowadzili już 2:0 po trafieniach Roberta Lewandowskiego i Kamila Grosickiego, ale w samej końcówce Korea zdołała się odgryźć.

Mamy jeszcze co poprawiać przed mundialem.

Adam Nawałka

Najpierw precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego popisał się zmiennik Lee Chang-Min, po czym do siatki trafił Hee-Chan Hwanga, któremu piłkę świetnie wyłożył Joo-Ho Park.

Naciskający Koreańczycy chcieli zgranąć pełną pulę, lecz w doliczonym czasie gry śmiertelny cios zadał im Piotr Zieliński. Pomocnik SSC Napoli uderzył z dystansu niemal w samo okienko bramki rywala.

Polacy ostatecznie wyszarpali zwycięstwo i przerwali serię trzech meczów bez zwycięstwa i bez gola.

Selekcjoner Adam Nawałka ma jednak sporo powodów do niepokoju – kilku piłkarzy zagrało poniżej oczekiwań, a adaptacja do nowej taktyki z trójką środkowych obrońców nie do końca się powiodła.

“Pierwsza połowa wyglądała dużo lepiej niż druga. Poprawiliśmy szybki atak, byliśmy groźni, potrafiliśmy się utrzymać przy piłce” ocenił trener Polaków.

“Ale słabych ogniw też nie brakowało. No cóż, mamy jeszcze co poprawiać przed mundialem. Te marcowe mecze towarzyskie pokazały, ile jeszcze czeka nas pracy” zaznaczył Nawałka.

Do rozpoczęcia mistrzostw w Rosji pozostały niespełna trzy miesiące, a do kolejnej selekcji dojdzie przy okazji czerwcowych sparingów z Chile i Litwą.

“Wewnętrznie czuję, kto może polecieć na mundial, a kto nie. Ale decyzje zapadną w maju” kontynuował Nawałka.

“Takie mecze jak ten dają nam jednak bardzo dużo materiału do analizy, pomagają dokonać wyborów personalnych.

“Kadra jest stabilna, ale cały czas próbujemy wprowadzać nowych piłkarzy. Drzwi są cały czas otwarte” zakończył selekcjoner.

We wtorek z dobrej strony zaprezentował się m.in. debiutujący Taras Romańczuk, po zejściu którego gra naszej drużyny najzwyczajniej w świecie się rozsypała jak domek z kart.

Pomocnik Jagiellonii jeszcze nie może być pewny wyjazdu na mundial, ale ma prawo liczyć na kolejną szanse od selekcjonera Nawałki, który wydaje się, że znalał właściwą alternatywę dla Grzegorza Krychowiaka i Krzysztofa Mączyńskiego.

Tymczasem w Soczi, gdzie znajduje się mundialowa baza Polaków, piłkarze Nawałki stawią się się już 13 czerwca.

Kurs na wygranie grupy H Mistrzostw Świata 2018 przez reprezentację Polski wynosi 2.75. Kurs na Kolumbię wynosi 2.25, na Senegal 6.00, a na Japonię 8.00.

KLIKNIJ TUTAJ I POSTAW ZAKŁAD

POLSKA WYGRA GRUPĘ H?