BONUS +100% ZA PIERWSZY DEPOZYT
Otrzymać

Brazylia traci Dani Alvesa

12. maja, 2018, 16:44

Obrońca PSG i reprezentacji Brazylii doznał kontuzji w meczu Pucharu Francji. Kontuzja kolana okazała się na tyle poważna, że nie będzie w stanie wrócić do zdrowia przed mistrzostwami.

Reprezentacja Brazylii doznała ciosu, formacja obronna będzie musiała radzić sobie na turnieju bez Dani Alvesa, chociaż początkowa ocena sytuacji lekarzy PSG dawała nadzieję na szybki powrót do zdrowia obrońcy.

„W wyniku kontuzji prawego kolana Daniela Alvesa, która wystąpiła podczas wczorajszego finału Francji, jak pokazały dzisiejsze testy, stwierdzono zerwanie więzadła krzyżowego przedniego” – głosiło oświadczenie przekazane w środę.

Brazylijski Związek Piłki Nożnej potwierdził w piątek, że po przeprowadzeniu kolejnych testów przez lekarza kadry narodowej Rodrigo Lasmara, zostało stwierdzone, że obrońca nie wróci do zdrowia przez turniejem w Rosji.

„Dokładne badanie potwierdziło początkową diagnozę zerwania więzadła wymagającego leczenia chirurgicznego” – zakomunikowano w oświadczeniu.

„Rozważając alternatywne opcje leczenia potwierdzono, że niemożliwe jest powołanie Daniela Alvesa na okres przygotowawczy, mecze towarzyskie i mistrzostwa świata”.

Alves w reprezentacji Brazylii gra od 2006 roku, od tego czasu zagrał z Canarinhos 106. meczów w których strzelił siedem bramek. Wraz z reprezentacją dwukrotnie wygrywał Puchar Konfederacji i raz został mistrzem Copa America.

Brazylia na mistrzostwach świata zagra w grupie ze Szwajcarią, Kostaryką i Serbią, pierwszy mecz mistrzostw rozegra 17 czerwca przeciwko Szwajcarom.

Kurs na wygranie przez Brazylijczyków pierwszego meczu w turnieju wynosi 1.33, a na zdobycie mistrzostwa świata 5.00.

Autor
Miłosz Wasiak - Redaktor portalu mistrzostwaswiata.pl
Redaktor portalu mistrzostwaswiata.pl
Cześć, mam na imię Miłosz i jestem wielkim fanem sportu. Głównie interesuję się piłką nożną, o której piszę różne artykuły. Najczęściej oglądam Premier League, a moja ulubiona angielska drużyna to West Ham United.
Ocena artykułu
-/5
0 głosów