Kamil Glik dostał zielone światło na udział w Mistrzostwach Świata 2018 w Rosji, a o decyzji poinformował lekarz polskiej kadry, Jacek Jaroszewski. Podstawowy stoper doznał urazu barku w poniedziałek 4 czerwca podczas gry w siatkonogę i początkowo jego występ na mundialu był wykluczony.

Według pierwszych diagnoz, Glik miał zerwać więzozrost barkowo-obojczykowy i pauzować z tego tytułu nawet sześć tygodni.

Niemniej jednak, w ostatni poniedziałek udał się do Nicei, gdzie zbadał go m.in. prof. Pascal Boileau. Ten, wbrew opinii doktora Jacka Jaroszewskiego, nie dostrzegł poważnej kontuzji i zezwolili mu na udział w turnieju.

30-latek może jednak nie zdążyć dojść do pełnej sprawności przed pierwszym spotkaniem z Senegalem, które odbędzie się w dniu 19 czerwca – kurs na zwycięstwo reprezentacji Polski wynosi 2.40.

Zdaniem Jaroszewskiego, Glik powinien być gotowy najpóźniej na trzeci mecz – z Japonią (28 czerwca). Wątpliwe, żeby był dostępny 24 czerwca, kiedy zmierzymy się z Kolumbią.

Warto dodać, że angaż defensora Monaco jest równoznaczna z tym, że do Rosji nie pojedzie Marcin Kamiński. To właśnie stoper niemieckiego Stattgartu miał zastąpić Glika w przypadku jego absencji.

Podopieczni Adama Nawałki nie są faworytami Grupy H, która jest prawdopodobnie jedną z najbardziej konkurencyjnych jeśli chodzi o pierwszą fazę turnieju.

Kurs na wygranie Grupy H przez Polskę wynosi 2.75. Kurs na Kolumbię wynosi 2.37, na Senegal 5.50, a na Japonię 8.50.

Postaw 1 000 PLN i wygraj 2 750 PLN

POLSKA WYGRA GRUPĘ H?

Kurs 2.75