Grająca niemal przez cały mecz w przewadze reprezentacja Japonii pokonala Kolumbię 2:1 w pierwszym meczu grupy H. Gola na wagę zwycięstwa strzelił po rzucie rożnym Yuya Osako.

Rozgrywany na Mordovia Arena w Sarańsku mecz Kolumbii z Japonią fatalnie rozpoczął się dla drużyny z Ameryki Południowej, który już od 5. minuty musiał radzić sobie bez jednego zawodnika.

Długą piłkę przejął Yuya Osako, który stanął sam na sam z Davidem Ospiną. Choć bramkarz odbił jego strzał, to po chwili dobijał Shinji Kagawa. Bramka była pusta, więc Carlos Sanchez postanowił zablokować uderzenie ręką, a sędzia Damir Skomina bez wątpliwości wskazał na ‚wapno’, a pomocnika ukarał czerwoną kartką.

Do futbolówki podszedł Kagawa i plasowanym strzałem dał prowadzenie Japonii. Sanchez osłabił swój zespół już na początku spotkania, ale mimo braku jednego gracza Kolumbia nie wywiesiła białej flagi.

Podopieczni Jose Pekermana podrażnieni zaistniałą sytuacja rzucili się do odrabiania strat, ale pozostawiali spore dziury w defensywie. Po jednym z kontrataków rywale byli o krok od podwyższenia rezultatu.

Grający w niepełnym składzie Kolumbijczycy z trudem tworzyli dogodne okazję, lecz w 39. minucie nadzieję w serca kibiców wlał Juan Quintero, który trafił do sitki z rzutu wolnego.

Filigranowy rozgrywający sprytnie uderzył po ziemi, a piłka przeszła pod nogami stojących w murze zawodników. Warto dodać, że futbolówka tylko nieznacznie przekroczyła linię, lecz arbiter od razu wskazał na środek boiska, nie musząc korzystać z technologi goal-line, która ostatecznie potwierdziła prawidłowość zdobytej bramki.

Po przerwie Kolumbia oddała incjatywę Japończykom i za swój minimalizm zapłaciła wysoką cenę.

Bramkę na wagę niezwykle cennych trzech punktów zdobył w 73. minucie Yaya Osako, który wykorzystał bierność obrońców rywali i ładnym strzałem z główki pokonał Davida Ospinę.

Przez ostatni kwadrans Japończycy kontrolowali wydarzenia na boisku i nie pozwalali swoim rywalom na zbyt wiele. Zdziałać nic nie potrafił także wprowadzony z ławki James Rodriguez.

Trudno powiedzieć, czy wygrana Japonii to dobra wiadomość dla Polaków. Kolumbia zechce się zrehabilitować w kolejnym meczu, właśnie z Polską, ale z drugiej strony batalia z Japonią kosztowała ich mnóstwo sił, a jakby tego było mało, to przeciwko biało-czerwonym nie zagra zawieszony Sanchez.

Starcie Polski z Kolumbią odbędzie się w niedzielę o godzinie 20:00. Stawka na zwycięstwo Kolumbii wynosi 2.30, na wygraną Polski 3.40, a remis obstawiany jest po 3.40.

Tabela grupy H

Chcesz obstawić mecz Polska – Kolumbia? Nic prostszego! Sprawdź ofertę firmy Betsson, kilkanaście lat na rynku, licencjonowana europejska firma, pamiętaj traktuj zakłady bukmacherskie jako zabawę. Betsson oferuje zakład bez ryzyka do 150 PLN.

Postaw 1 000 PLN i wygraj 3 200 PLN

POLSKA WYGRA Z KOLUMBIĄ?

Kurs 3.20