Hiszpański pomocnik Andres Iniesta nie wyklucza kontynuowania reprezentacyjnej kariery po Pucharze Świata 2018, nawet jeśli może być to „trudne” wyzwanie po opuszczeniu Barcelony.

Iniesta wraz z końcem minionej kampanii opuścił szeregi Barcelony i przeniósł się do Japonii, gdzie podpisał kontrakt z Vissel Kobe.

Hiszpański weteran zanim zadebiutuje w barwach nowego klubu wystąpi dla reprezentacji na Mistrzostwach Świata w Rosji.

34-latek zdradził, iż wciąż nie podjął ostatecznej decyzji ws. kontynuowania reprezentacyjnej kariery, chociaż skłania się ku takiemu rozwiązaniu nawet jeśli może być to „trudne” po tym, jak opuścił Europę.

Niemniej jednak, bez względu na końcowy wybór będzie to ostatni występ w Mistrzostwach Świata kreatywnego rozgrywającego.

„Ten Puchar Świata może być moim ostatnim występem, ale kiedy to się zakończy, wszystko zostanie przeanalizowane. Zacznę od Japonii i zobaczymy jakie będą okoliczności” powiedział Inietsa.

„Nie wykluczam kontynuacji, ale wiem, że po opuszczeniu FC Barcelony trudno będzie mi to kontynuować. Ale po zakończeniu Mistrzostw Świata przyjrzymy się wszystkiemu.

„Jeśli mnie powołają, to muszę wnieść do zespołu to samo, co teraz. Nie chce być powołany za to, co zrobiłem w przeszłości” zaznaczył.

Iniesta strzelił gola w wygranym finale z Holandią w 2010 roku, ale w Rosji zagra tak, jakby to był jego pierwszy występ na mundialu.

„Staram się nie mieć w głowie ostatniego Pucharu Świata, chce podejść do turnieju tak, jakby był moim pierwszym” dodał.

Iniesta został uhonorowany przez premiera Pedro Sancheza Wielkim Krzyżem Królewskiego Orderu za swoje dotychczasowe zasługi. To jest najważniejsze wyróżnienie dla hiszpańskiego sportowca.

W sobotę Hiszpanów czeka ostatni sparing przed mundialem, kiedy to zmierzą się u siebie z Tunezją. Kurs na zwycięstwo Hiszpanii co najmniej czterema golami wynosi 6.00.

Natomiast turniej w Rosji podopieczni Julena Lopetegui zainaugurują 15 czerwca od spotkania z Portugalią. Kurs na wygraną Hiszpanii wynosi 1.90.