Reprezentacja Polski rozpoczęła eliminacje do MŚ 2018 od remisu z Kazachstanem, a trener Adama Nawałka stwierdził, że jego podopiecznym ‘przyda się kubeł zimnej wody’.

Biało-czerwoni w niezbyt imponującym stylu zainaugurowali eliminację do mundialu w Rosji, na początek dzieląc się punktami z najsłabszym w grupie Kazachstanem.

Remis 2:2 jest rozczarowujący, zwłaszcza, że do przerwy Polacy prowadzili w Astanie 2:0. Na listę strzelców wpisali się Bartosz Kapustka i Robert Lewandowski, natomiast Arkadiusz Milik dwukrotnie trafił w poprzeczkę.

Wydawało się, że ćwierćfinaliści Euro 2016 mają wygraną w kieszeni, ale w drugiej połowie z niewiadomego powodu dali się rozegrać przeciętnym Kazachom, a cenny punkt zapewnił im Siergiej Chiżniczenko, który w odstępie zaledwie siedmiu minut dwukrotnie pokonał Łukasza Fabiańskiego .

Kubeł zimnej głowy wszystkim nam się przyda.

Adama Nawałka

Po meczu rozczarowanie remisem z grupowym outsiderem wyraził trener Adam Nawałka, chociaż jak stwierdził, ‘nie ma co popadać w pesymizm’.

“W pierwszej połowie rozgrywaliśmy mecz według naszego scenariusza” mówił po spotkaniu Nawałka.

“Przejęliśmy kontrolę nad meczem i cierpliwie, konsekwentnie graliśmy piłką. Stwarzaliśmy sobie sytuacje. Trzeba postawić kropkę nad ‘i’. Nie można tracić dwóch bramek prowadząc 2:0.

“Przed meczem staraliśmy się przestrzec naszych zawodników, aby nie przyjmować stylu gry Kazachów, którzy grali chaotycznie. Mieliśmy kontrolować mecz poprzez posiadanie piłki, ale trudno było rozegrać dokładne akcję, gdy przeciwnik skupiał się na defensywie.

“Przy stanie 2:2 Kazachowie cofnęli się i pilnowali tego wyniku, a nam zabrakło recepty na strzelenie kolejnej bramki, choć mieliśmy swoje sytuacje, jak słupek Błaszczykowskiego.

“Nie ma jednak co popadać w pesymizm” zapewnił. “Nawet przez myśl nie przechodzi nam, że nie awansujemy.

“Trzeba przyjąć to na klatę, przed nami kolejne mecze. Kubeł zimnej głowy wszystkim nam się przyda” ocenił selekcjoner biało-czerwonych.

Kolejny mecz polska drużyna rozegra 8 października z Danią, która na inaugurację pokonała 1:0 Armenię. W innym spotkaniu naszej grupy E, Rumuni zremisowali u siebie z Czarnogórą 1:1.

W poniedziałek zostaną rozegrane kolejne mecze eliminacji MŚ 2018, a ciekawy pojedynek mogą stoczyć reprezentacje Ukrainy i Islandii. Stawka na odniesienie zwycięstwa przewagą jednego gola przez Ukrainę wynosi 3.60, a przez Islandię 6.00.